31 października, 2013

Dziennik pokładowy i szkoła zabójca, that's all.


Goooood morning, Vietnaaaaam! 8D


Ładny mamy poniedziałek tego czwartku, prawda?

Przyznaję ze skruchą i winą, nie poskanowałam nawet rysunków. Trochę z braku czasu,
trochę z lenistwa. Ale, hej! Dzisiaj notka wyjątkowa, przestaję być wkurzającym anonimem. : D

To wielki krok dla mnie i mały dla ludzkości- wait not like that.

Po prostu ostrzegam teraz, żeby potem nie było hejtów i skarg.
(I tak pewnie będą hejty i skargi.)

Ostatnio w ramach programu "olej szkołę, zostań łowcą" piszę swój własny dziennik pokładowy.
Miało być poważnie i na serio - wyszło jak zwykle, mimo wszystko przepiszę
tu parę notatek, żeby nie było tak łyso.



Poniedziałek (środa?), 2/10/2013


Jestem geniuszem. Wczoraj Marcin przekręcił kalendarz w komputerze z 2013 na 2099 r., tak więc mogłam poczuć się jak prawdziwy Doctor, mozolnie cofając w czasie i rozwoju.

A potem poszłam spać.

Rano ledwo skojarzyłam, która jest godzina (gpoy, gpoy all the time), wypadłam z domu, pobiegłam na przystanek. Coś tam wybitnie nie pasowało. Bo jakoś zimno było i szron na dworze; siedzę potem w busie i zachodzę w głowę, który mamy miesiąc. O dniu tygodnia nawet już nie myślałam. Ale miesiąc, kurna. Miesiąc.

Zieniewicz nie dał mi żyć przez następne pół godziny, bo uparcie twierdziłam, że jest... no.

Ja: Ej, mamy styczeń, nie?
Zenek: Co?
Ja: Styczeń. Jest styczeń. Kurde, a za miesiąc Walentynki, jak ja nienawidzę tych świąt.
Zienek: Ale jaki styczeń, jak jest październik.
Ja: Co.
Zienek: Październik. Marcelina, który u ciebie jest miesiąc?
Ja: Styczeń.


#jest styczeń
 #jest poniedziałek i jest zimno
#wciąż jest poniedziałek
#granica wiecznego poniedziałku znajduje się na wschodzie Polski, powoli
przemieszcza się frontem na zachód, w Suwałkach lekkie opady środy
#wait what


Sobota, 5/10/2013


Olka przyjechała!

 Expectation: Tak, nareszcie, zrobimy tyle fajnych rzeczy, ugotujemy coś pysznego, obejrzymy tyle filmów, przesłuchamy taką i taką muzykę, zrobimy pidżama-party w stylu lat 80-siątych z kucykami i piegami od flamastrów, ogółem PARTY HARD, rano kac picollowy jak stąd do Krakowa.

Reality:

Olka: Czeeeść! : D
Ja: Heeeej! : D
Olka: : D
Ja: : D
Olka: :D
Ja: :D
Olka: :)
Ja: :)
Olka: :|
Ja: :|
Olka: Idę spać.
Ja: Taa, ja chyba też.


Niedziela, 6/10/2013


Niemal żaden z naszych weekendowych planów z siostrą nie wypalił, no tak. Idzie się przyzwyczaić.

Za to Buka do mnie wpadła i do tej pory kisnę z tego, jak spędziłyśmy pół nocy.
Miało być nadrabianie filmów.
Było.
Dokonać wymiany rzeczowników z "filmów" na "seriali" i wszystko pasuje. <ok>

Siedzenie na youtube do trzeciej w nocy,
żeby oglądać fragmenty z Deanem i Śmiercią JEST normalne.

Also, czy masz minutkę, żeby porozmawiać o naszym panu i władcy, Mishy Collinsie?

Also:

 


(Tego nie było w dzienniku, ale musiałam, tak bardzo ja.)

Jestem totalnie pewna, że mogę zamienić każde zdanie we mnie, gadającą o Supernatural.



Poniedziałek, 7/10/2013


Strach był na chemii straszliwy, a życie w strachu jest straszne.

Dostałam szóstkę z zajęć artystycznych za mega badziewny portret, hell yeah.
Miło, że coś, czemu nie poświęciłam więcej niż 60 minut życia zostało docenione.
Czuję się dowartościowana i w ogóle, idę złożyć podanie na ASP.

(Dobiegamchodzę [jakie bieganie] to tego punktu,
że rysuję kilka kresek i dostaję pozytywną ocenę. No czo te plastyczki.)
 
Dziko fangirlsuję z Anką na każdym przedmiocie i przerwie,
bo jutro pierwszy odcinek 9. sezonu. Ciekawe czego, pewnie Sherlocka, ehehe.

Anka jest ostatnio mega irytująca. Utop się w wodzie święconej, szatanie jeden.

(Jeśli Anka to czyta: no siema, jak ci minął dzień? : ))

#to nie jest tak, że noszę ze sobą buteleczkę soli przeciw duchom #ani wodę święconą
#nie rysuję też wszędzie dobrych pentagramów #nie mówię, że mój samulet świeci
w obecności Boga #w ogóle #nie wspominam #o Supernatural
 #i nie straszę potencjalnych znajomych
#cześć


Czwartek, 10/10/2013


Nic dobrego się dzisiaj nie stało, ale fajna data i tak jakby dzień Castiela,
więc uzupełniam.


Niedziela, 13/10/2013


Zawitałam do nowej bazy w fandomie, czyli cosplayowania. Jako, że nie miałam
żadnego przebrania, wyciągnęłam z szafy połowę ubrań, a skończyło się na białej bluzce
i kurtce, która przypomina płaszcz Casa. Czemu mnie to nie dziwi.

(Po polsku mówiąc, miałam być kobitką tego pana w takim ułożeniu.)




(To jest scena z bardzo poważnego serialu, przysięgam.)

Narobiłam z tysiąc fotek. Po jakiejś godzinie uświadomiłam sobie, że nie umiem robić zdjęć
i potem cieszyłam jak głupia, jeśli wyszło nierozmazane i nie ucięłam sobie połowy ryjka.

W rekompensacie zrobiłam sobie z papieru i bibuły krzywe kocie uszka.
Moje wysokie standardy.
W aparat też nie umiem. <ok>

(To jest ten moment, kiedy wrzucam słit focie, mimo że nie umiem robić zdjęć i
MOJA TWARZ, no ale ile czasu można nie mieć mordki w internecie?)

 
https://lh4.googleusercontent.com/-vwQbx2qaB48/UmAvdeumbGI/AAAAAAAAAjg/WsPFN0nFFmE/s640/DSC_0316.JPG


Jestem rozkoszną ciotą. ;w;




"dean
dean, ta kreatura siedzi mi na ramieniu
dean, zdejmij to
dEAN"

Jest tak, że będę przeklejać opisy z fejsbuka.


https://lh3.googleusercontent.com/-RMpzdyw-6EY/UmAv-PsihEI/AAAAAAAAAkc/k_LfjMPL4DE/s640/DSC_0269.JPG


Doszłam do wniosku, że aparat słuchowy to normalny aparat, tylko się go słucha,
ale to nie jest komórka. No czo ci ludzie tak wszystko komplikują.


https://lh6.googleusercontent.com/-0aW6QPkxcrg/UmAv_Jd5puI/AAAAAAAAAkg/KLctz8cpI5U/s640/DSC_0282.JPG


sometimes i try and be cute. (◡‿◡✿)


https://lh4.googleusercontent.com/-DZ0dTMx4k3A/UmAvwl4Zc7I/AAAAAAAAAkI/0cvQk9u4VQc/s1024/DSC_0271.JPG


"Aparaty kłamią i pochłaniają ludzkie dusze, potwierdzone info" znane też jako:
"Cześć, jestem derpem i potrafię zrobić jedną minę na krzyż".

Haha, tak naprawdę to nie, potrafię więcej, tylko reszta zdjęć wygląda, jakbym
była po LSD zmieszanym z czekoladą, albo jakbym się przeistaczała.

I co konkretnie robią zdjęcia w lustrze? Wywołują Krwawą Mary?
Jaką przedstawiają wersję wydarzeń?


Czwartek, 17/10/2013


Zdycham od nadmiaru pracy domowej we krwi i zamiast się uczyć, siedzę
na tumblrze z tagiem "supernatural" wbitym desperacko w wyszukiwarkę.
 Co się porobiło z moim życiem towarzyskim w ogóle?
A, no tak, utopił się w trzeciej herbacie tego dnia.
#lubię biologię #nienawidzę uczyć się biologii #w ogóle nie lubię szkoły
#kocham edukację #ale nie lubię szkoły #to jest różnica ok
#a jutro sprawdzian #i konkurs recytatorski #i jeszcze muszę zrobić plakat
#whoa, spoko, dopiero 21 #... #JUŻ JEST DWUDZIESTA PIERWSZA?
#holy shit

Czwartek, 24/10/2013


Zapomniałam o tym dzienniku kompletnie, co za nowość, kto by się spodziewał.

Dzisiaj zostawiłam plecak w domu, za to kupiłam sobie parę zajebistych rzeczy na mieście.

Między innymi castielowy płaszczyk, niebieski krawat, butki na zimę (najpiękniej),
 rękawiczki (żyję dla ładnych rękawiczek), hipsterską bluzkę z pustynią, drzewem i trójkątem
na niej oraz koszulę. Koszulę w kratę. Jestem prawdziwym Winchesterem. ._.

Jak już robię te zakupy to z rozmachem, haha.


Środa, 30/10/2013


Chyba powinnam iść spać i odpocząć od tej szkoły, tylko mi szkoda 
załadowanych filmów w zakładkach. Kiedyś je wszystkie obejrzę. Kiedyś.

*nuci do zupełnie nieznanych piosenek* 

Chciałabym, żeby już były święta i jednocześnie nie chcę świąt. Święta są dziwne. 
Kocham za to choinkę, lampki, ciasto i śpiewanie kolęd. 
Nigdy nie wiem, czego życzyć ludziom przy dzieleniu się opłatkiem.

Czy już wspominałam, że w szkole będziemy odgrywać "Zemstę" A. Fredry
 i tak się stało, że gram w niej cholernego Józefa Papkina?

Humor polonistek nigdy nie przestanie mnie zadziwiać.

#myślę o świętach w październiku #jestem szybsza niż te supermarkety, 
które puszczają zapętlone Last Christmas już od listopada 
#czujecie tę magię świąt #ŚNIEG #SWETRY #mieszkam w swetrach ;_;


~*~


Dobra, starczy tej wiochy. Jeśli ktoś wytrwał do końca, mogę się podzielić
 tym kawałkiem mózgu, który mi został.

Wrzucę jeszcze parę zdjęć z powodu braku powodu:




Nie jestem pewna, co chciałam wyrazić tym zdjęciem. Jest na sali humanista? :D

Jak to Ewka powiedziała, ten aparat jest większy ode mnie.
W zasadzie to wszystko jest większe ode mnie.
Bo ja taka... niska jestem dość.
Mała Luna w wielkim świecie. ;_;





Wracając z przystanku do domu, zrobiłam piękny bukiet z liści. Mama powiedziała, że są
bardzo ładne.
Marcela powiedziała, że wie.
Mama poradziła, żebym włożyła je do encyklopedii, to się ładnie zasuszą.
Marcela odmruknęła, że chce liście suche i poskręcane.
Mama zaoponowała.
Marcela zabrała liście, swoją starą, ozdobioną butelkę po kubusiu i pobawiła
się w Pannę-Wiem-Co-Robię.
 I nie powiem, jestem mile zaskoczona efektem. :)
 

...gdyby nie tablica korkowa w tle i KIJ, KTÓRY UKRADŁAM Z POLA, NO KURDE.


Przez tablicę korkową czuję potrzebę usprawiedliwienia.

1. Wcale nie mam zdjęcia Draco wydrukowanego na fioletowo,
potrzebowałam go do portretu, okej? OKEJ?
2. Nie zbieram kapsli od Tymbraków, nawet ich nie lubię, to zwykły
przejaw hipsterstwa jest.
3. John Watson jest narysowany w proporcjach 1:1.
4. Muszę zaktualizować tę tablicę, no. 





Johnny wciąż jest bardziej fotogeniczny ode mnie, nawet z zagubionym
Pokemonem na ramieniu. ;A;

Foteczkę dedykuję Ewce, bo mogę.

Chyba wyczerpałam swój dzienny przydział słowny, tak totalnie nie chce mi się pisać, ok.
Jak się zbiorę i ogarnę, to może wrócę jeszcze przed świętami wielkanocnymi.

___________________________
PS 1. Męczy mnie udawanie, że rozumiem fizykę, kiedy ja normalnie przez pół lekcji rysuję obcięte głowy i płaczę wewnętrznie z powodu seriali.
PS 2. Minuta ciszy dla wszystkich czytelników, którzy mają do mnie cierpliwość. Albo i nie. Whatever, kocham was. ;_;
PS 3. Osiem godzin lekcji dziennie i dwie tony pracy domowej, tak proszę. </3
PS 4. Zaczęłam oglądać Star Trek: The Original Series i mocno to kocham. Ta muzyczka, efekty specjalne rodem z Painta, profesjonalnie wykonany plan, kamienie z papieru, trzy razy tak.
PS 5. To jest ten poziom braku życia, że kłócę się z Cleverbotem o wyższość Avady Kedavry nad Protego. Houston, mamy problem.
PS 6. Jak Marcela przygotowuje się do sprawdzianu z historii?
 .
 .
 .
 .
.
Czyta fanfika na 7 rozdziałów. : )
PS 7. Mam dziwnie wrażenie, że właśnie udowodniłam, iż jestem na poziomie emocjonalnym i umysłowym pięciolatka.
PS 8. Jeśli dostanę kiedyś możliwość ochrzczenia imieniem połączenia internetowego, to wybiorę "Sam Winchester". Dlaczego? Bo ten łoś znajdzie wi-fi, no, wszędzie, w pustyni i w puszczy, w górach, w lesie, w Czyśccu, w miasteczku oddalonym kontynent od cywilizacji, like EVERYWHERE.




Żegnam się, dobranoc! : )

24 komentarze:

  1. Lubię czytać twoje posty... nawet jeśli nie wrzucasz do nich rysunków. Może po prostu czytając je uświadamiam sobie, że jednak są bardziej rąbnięci ludzie ode mnie :P Wybacz! ale nie miałam nic złego na myśli, serio! W końcu tylko wariaci są coś wari :) No tak. I nie przejmuj się, oglądanie filmików z Deanem i Śmiercią na youtubie do trzeciej? Ja ostatnio siedziałam do piątej oglądając filmiki z Cassem... a o siódmej wstawałam na uczelnie :P No i potem skończyło się że zamiast notatek miałam w zeszytach jakiegoś dziwnego anioła w prochowcu... ekhem. Odkąd na początku września zaczęłam oglądać Supernatural wkręciłam się na maksa... do tego serialu powinni dołączać naklejkę z ostrzeżeniem, że wciąga tak, że nie jesteś w stanie myśleć o niczym innym :P (Ale przynajmniej w przypadku ataku duchów/wampirów/wilkołaków/aniołów/demonów wiesz co robić! :P). I w tym momencie wydałam dziki pisk dostrzegając u ciebie na zdjęciach wisiorek Deana. Ja taaaaki chce!!! I yeah! Wytrwałam do końca posta... Amen.

    PS. I kto wygrał w kłótni o wyższość Avady nad Protego? :P haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Supernatural cię znajdzie, supernatural cię znajdzie i będzie bezlitosnie, będziesz oglądać tylko supernatural! *maniacki śmiech*

      Dwie godziny snu, bo internety, skąd ja to znam. Ale na dłuższą metę strasznie odbija się na zdrowiu, potwierdzone info, nie polecam. Spędziłam pół wakacji w taki sposób i (chyba nie żałuję).

      Nie jesteś sama z zeszytami pełnymi aniołków, tu jest w porządku. C: Chociaż nie wiem, czy moje słowo można uznać za normalne, ok.

      Samulet dostałam od koleżanki i już do mnie przyrósł, acz z tego co wiem, w necie są ich miliony. :'D

      PS PS. *geek mode-on* Uznałam remis, mimo że najwyraźniej Cleverbot uważa, że Protego ochroni go przed Avadą Kedavrą, a to nieprawda. Nic, samo w sobie, nie może zatrzymać AK. Z tego co wiemy, Harry Potter jest tego żywym wyjątkiem, przeżył dwa takie zaklęcia, jednak okoliczności sprzyjające przeżyciu w ogóle są bardzo unikatowe.
      A idiota wciąż mnie blokuje Protego. *geek mode-off*
      No czo ten Cleverbot próbuje wygrać z potteromaniakiem. ;_;

      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Haha. Dokładnie. Supernatural cię wciąga i oplata swoją niesamowitością tak że nie możesz się wyrwać ;P Przerażające.... chociaż nie, z wielką przyjemnością obejrzałabym te osiem sezonów jeszcze raz i niewątpliwie wkrótce to zrobię :P Właśnie czaję się na Samulet, odkąd ostatnio miałam przyjemność poznać dziewczynę który też taki miała... był mega pisk, a potem uprzedziłam ją, że przed końcem naszego spotkania zniknie w tajemniczy sposób z jej szyi, ale niestety... ulotniła się zanim moje zręczne palce (hahaha) zdążyły go ukraść ;P

      PS Potter to w ogóle jest unikat. Przed Avadą nie da się obronić... ale Potterowi się udało :P Swoją drogą wciąż zdaje sobie pytanie jakim cudem, skoro jestem totalnym Potteromaniakiem (moja siostra powtarza mi że jestem pierdolnięta na tym punkcie ;P), tak bardzo drażni mnie sama osoba Harry'ego Pottera. Normalnie dylemat życia.

      PS2 Swoją drogą witaj pokrewna duszo! Też wielbię Pottera, Glee, Supernatural (Caaaastiel! <3), rysowanie (choć nie idzie mi tak dobrze jak tobie i nie mam takiej wprawy... a jestem pięć lat starsza :P), a jako że chyba nie mam życia towarzyskiego (*chlip, chlip* - chociaż nie, załóżmy że ludzie po prostu nie ogarniają mojego geniuszu *szatański śmiech*) to wczoraj zaczęłam jeszcze oglądać Sherlocka i wkręciłam się totalnie ;P

      Pozdrawiam cieplutko :*

      Usuń
  2. Nie ma nic przyjemniejszego niż oglądanie Śmierci o 3 nad ranem.

    OdpowiedzUsuń
  3. BOZIU MASZ MINĘ JAK GRUMPY CAT <3
    Swoją drogą trochę szkoda mi, że nie ma rysunków, ale i tak lubię czytać Twoje posty. Są po prostu takie miło napisane, tzn czuję jak bardzo jesteśmy podobne XD
    Ej fizyka jest super! Chwila... Jesteśmy w tym samym wieku, prawda? (Jam 14) Mogłabym Ci czasem coś potłumaczyć, bo sama całkiem dobrze rozumiem fizykę (swoją drogą ją kocham)

    Jesteś bardzo ładna :)
    Pozdrawiam i czekam na Twoje kochane rysunki ^^~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NO PRZECIEŻ CAŁY POST SIĘ NA TYM OPIERA, M'LADY.

      Fizyka, haha nope, nie do przeskoczenia i czarna magia. XD Chemia to dobro. Fizyka zuo.
      Chociaż z drugiej strony, fizyka ma fajniejsze artykuły w gazetach.
      ...where is my Chuck now? D:

      Dziękuję. <3

      Usuń
  4. Są Cleverboty jest faza xD Ja się dowiedziałam że jestem robotem-niewolnikiem także ten... Ale dziennik pokładowy czytało się nader przyjemnie C: A fizyki nikt nie potrafi (może poza Shinei, nom), u mnie pani tłumaczy na zasadzie masz zadanie i wzór do niego. Starczy. >.<
    Za to są zdjęcia! A uszka są fajne. Mina na kota hejtera też. (żaden tam grumpy cat xD) Krótko mówiąc przybij piątkę, jest wszystko co trza :D
    I to chyba tego... Ogółem składnia tej wypowiedzi nie powinna być komentowana a ciąg przyczynowo skutkowy diabli wzięli.
    A i jeszcze na koniec, wiesz może jak nazywa się to pomarańczowe cudo w kształcie dyni z twojego bukieciku??? Zawsze mnie to zastanawiało, bo to takie... fajne... i w ogóle (osiągnięto granice pseudo-elokwencji).

    Pozdrawiam i czekam na nową notkę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę bladę, o to cudeńko zachodzę w głowę od stuleci i dalej zastosowania ni nazwy łacińskiej brak. Badania (amerykańskich naukowców) w toku. Jak dostanę odzew z FBI, nie omieszkam się wieści ogłosić na forum publicznym.

      Kot Hejter tak bardzo pasuje do mojej osobowości, awww yis. *zakłada hejterskie okulary i zaciera łapki*

      Usuń
  5. Szkoda, że bez rysunków, ale czytało się naprawdę fajnie, więc wybaczam! ;d
    I zdjęcia Marceli ;o Szczerze, to zawsze myśląc o Tobie miałam przed oczami obraz tej Marceliny z Pory na przygodę XD I to się chyba nie zmieni ;d
    Czekam na rysunki i dalsze zapiski z dziennika pokładowego!
    ~Amira

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Borze, dlaczego widzę Marceline z Adventure Time, która czyta mojego bloga. D:
      Właśnie się tak jakby.
      Hm.
      Schowałam pod stół.
      I mam ochotę na fanart/komiks Marceliny i Marceliny.
      (Niech mi ktoś powie, że to zły pomysł.)

      Usuń
  6. Jak Karolina reaguje na nowe posty?
    *OMG OMG JUŻ JEST JUŻ JEST COCOCOC LECĘ ZOBACYZĆ I SKOMENTOWAĆ YEYEYEYEYEYEY*
    Po czym okazuje się, że post został opublikowany 6 dni temu i z Pierwsza go skomentuję! zostało tylko ...skomentuję?
    Cóżżżż...uwielbiam czytać wszystko, co napiszesz, kurczaki, co ja gadam, ja w ogóle uwielbiam czytać wszystko. (Nieważne, że esemes pani w autobusie był do Bożenki, czytać przez ramię obcym ludziom fajnie jest ;-;)
    Poza tym, Johnny jest suodki, ZWŁASZCZA z zagubionym pokemonem na ramieniu. A Marcela ma śliczną mordkę i jej za to nienawidzę. Zresztą, ostatnio nienawidzę wszystkich za wszystko. Łotewer.
    Jednakże, szkoda, że nie ma rysunków, chciałam się podołować tym, jak to ktoś rysuje lepiej XD
    A, i muszę się przyznać, że przy słowach "nowy sezon" i "Sherlock" zaczęłam fangirlować, po czym doszłam do wniosku,m że to nie ta era chyba.
    W każdym razie odmeldowuję się, pozostawiam ślad, że tu byłam i przepraszam za nieskładność komentarza, ciao.

    OdpowiedzUsuń
  7. Po twoich notkach widzę że masz tumblr, może podałabyś linka? ;) Piszesz tak świetnie, że aż miło poczytać o rzeczach typu szkoła-dom-szkoła-dom :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu się zapada taka niezręczna cisza, jako że... nie mam własnego tumblra. XD Poważnie, potrafię przesiedzieć na nim cały dzień, ale za Chiny nie ogarnę go od strony blogera.
      Acz kiedyś próbowałam. Skończyło się czerwonym krzyżykiem po 10 minutach.
      Url, theme, nOPE.
      Dla mnie blogspot to wyzwanie, ok.

      No i dzięki wielkie, uszanowanko, chociaż wyszłam trochę z formy, a jednak ciągle da się to czytać. :'D Wow, takie zaskoczenie, wow.

      //już słyszę te "borze czy ta kobieta cierpi na słowotok". odpowiedź brzmi tak. głupi słowotok//

      Usuń
  8. No i gdzie zaginęłaś moja droga? Pożarł cię jakiś wampir/wilkołak/zmiennokształtny/demon/anioł (niepotrzebne wykreślić)? Bo nie wiem jaką broń szykować, a może od razu poślę Sama i Deana ^^ A tak na serio to mam nadzieje, że nie opuściłaś bloga całkiem. Lubię czytać twoje szurnięte posty (w końcu każdy psychofanatyk Supernatural i Sherlocka to moja pokrewna dusza ^^) i oglądać twoje rysunki. Więc poproszę o nową notkę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pobijasz mój rekord w znikaniu bez słowa. Zbudź się i wrzucaj nową notkę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy31 maja, 2014

    UWAGA
    MARCELINA UMARŁA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *rzuca płatkami w stronę anonima* FCALE NIE.

      Usuń
    2. Anonim, którego powinnaś znać...

      Usuń
  11. MARCELINAJASERIOSIEMARTWIŁAMCOZTOBĄ
    ~~Twój Filecik z mangi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcelina to po prostu człowiek skurwiel. :P
      AM I RIGHT MERLIN?

      Usuń
  12. MARCELINAKIEDYDASZGDZIEŚZNAKŻYCIACOO?

    OdpowiedzUsuń
  13. Dlaczego wszystkie blogi rysunkowe, na które kiedyś wchodziłam, teraz umierajo? ;_;

    OdpowiedzUsuń