24 marca, 2013

Jeśli zdarzy wam się złapać wiatr, zawsze starajcie się połączyć z inną ciuchcią.

Dziędobry!


No patrzcie, dalej jest marzec i już następna notka, niezłe tempo narzuciłam.

Zamierzam dzisiaj ponudzić trochę tagami, którymi zostałam obdarzona, pomimo jawnego
odłączenia od blogosferowego życia. Zawierają dużo wylewnej Marceli, kwasu omega-3
i wspomnień z dzieciństwa, czyli trzy lata wcześniej.

Ale zgadnijcie, ile ich dostałam.

Pięć.

Aż tak ryknę na pół boiska:

PIĘĆ.

 


#BRB, DYING

Chociaż większość z was i tak pewnie tego nie przeczyta, ahaha.


~*~


Pytania od Caroline:

1. Czy zrobiłeś/łaś ostatnio coś głupiego?

Robię to cały czas, w zasadzie nieustannie.
Aczkolwiek moim faworytem jest zostawienie okularów w stołówce szkolnej. Musiałam potem przebiec pół Afryki (czyt. korytarzu szkoły podstawowej), żeby je znaleźć i zdążyć na lekcję. Chyba pobiłam wtedy rekord w biegu na pięć sekund.

2. Opisz swój blog w 7 zdaniach.
*impertynencka Marcela*
Um. HAI, MTV. Welcome to my blog. Mam ciasteczka i się nie podzielę. Dotknijcie tego bazgrołka w poprzedniej notce z Sherlockiem, a odetnę wam ręce. I jaki bajzel w grafice, żaden bajzel, tylko zorganizowany chaos. Nie oczekiwałam, że zrozumiecie.
*zamyka drzwi*

3. Ile czasu dziennie spędzasz na Facebooku, itp.?
Jestem wiecznie zalogowana, chociaż prawie nic tam nie robię.

4. Czy uprawiasz jakąś dyscyplinę sportową (rekreacyjnie, np. jazdę konną)
Co? Ja? Że sport?

5. Jaki/a jesteś w 3 słowach?
Czekoladoholiczka, zapominalska, czepialska, TEKSAŃSKA MASAKRA PIŁĄ MECHANICZNĄ! (to jest cecha i to są trzy słowa, cicho siedźcie)

6. Jaką najbardziej lubisz cechę w Twoich przyjaciołach?
Potrafią wytrzymać moje huśtawki nastroju, infantylność, emowatość, to, że jestem nerdem, humor często nieadekwatny do sytuacji i upór.

7. Ulubiony kształt żelków?

Nie cierpię żelków. Podobnie jak Tymbarków, zakupów, FRUGO i zaczepek na fejsie. Bardzo mi z tego powodu kiełbasa. :D


Pytania od Appleberry:
1. Ulubiona książka?
Harry Potter & Mały Książę.

2. W co jesteś w tej chwili ubrany?

W jakieś dżinsy, bluzkę XXLkę, która sięga mi do kolan, różową bluzę i skarpety w paski. Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, że nie umiem się ubrać?

3. Twoja wizja przyszłości świata za 10 lat?

Hm, 10 lat to niedużo, więc pewnie nie zmieni się za wiele.
Wciąż, mam nadzieję, będę przynudzać na blogach, gimbusy, nk.pl i Justin Bieber odejdą w smutne zapomnienie, geografica dalej będzie zapierniczać z dyktowaniem notatek...
Ach, możliwe również, że archeolodzy wyrzucą z muzeów gliniane tabliczki i zaczną odkopywać Fiaty 126 spod Biedronek, głowy nie daję.

4. Za co lubisz/cenisz ludzi?

Za wszystko, miłuję wszystkich, nieprzyjaciół też! Za czekoladę, za fajne wiatraki, pasztet z królika... Oh wait, pomyliłam pytania. |D

5. Najlepszy dzień w życiu w 4-5 zdaniach.

Najlepszy dzień w życiu w 4-5 zdaniach. Najlepszy dzień w życiu w 4-5 zdaniach. Najlepszy dzień w życiu w 4-5 zdaniach. Najlepszy dzień w życiu w 4-5 zdaniach. Najlepszy dzień w życiu w 4-5 zdaniach.
Już.

6. Masz swój własny pokój?


Mam. Grozisz mi?

7. Ulubiona strona internetowa (oprócz portali społecznościowych >:D)
[JAK TO.]

marrrcel-art.blogspot.com. XD
Żarcik taki!
"Podążam" za kilkoma tumblrami, które są gdzieś w zakładkach, diki.pl (mój miły, czyli multimedialny słownik angielskiego online), deviantart.com, jutub, fanfiction.net.


Pytania od Any:

1. Wybrałbyś/a ratowanie własnej przyszłości czy przyjaźń?

Duh, że tak zaszpanuję umiejętnościami lingwistycznymi. Przyjaźń!

2. Wolisz odpoczywać na łonie natury czy grając, oglądając filmy, itp.?


Całkiem lubię naturę, ale bez przesady, takie bliskie integrowanie się z naturą też nie jest dobre. Szczególnie, jeśli jest przewidziany kontakt człowiek+kocyk+kamienie pod kocykiem. :c

3. Jest piosenka, której nie słuchasz, a i tak nie usuniesz?

Mam mnóstwo takich piosenek, ale nigdy nie zapamiętuję tytułów. Więc w "Jaka to melodia?" raczej mnie nie zobaczycie.
[Dlaczego mam wrażenie, że na żadne z tych pytań nie odpowiedziałam jeszcze prawidłowo? Z mojego miliona została już tylko jedna paczka, chlip chlip.]

4. Kolekcjonujesz niepotrzebne rzeczy, czasem śmieci, jak papierki po cukierkach, dlatego że przypominają Ci o miłych wydarzeniach?

Kolekcjonuję brudne kubki po herbacie, wypisane długopisy i arkusze A4 z rozwiązaniami zadań matematycznych. Nie mają dla mnie specjalnej wartości, po prostu jestem za leniwa, żeby je posprzątać.

5. Masz jakieś zwierzęta?

Mam dwie kotki, Majkę i Bubu Ciasteczko. Pierwsza jest normalna, czyli wredna jak przysłowiowa cholera, a druga to wiecznie śpiący zamuł. Potrafią otworzyć drzwi, wskakując na klamkę, wślizgnąć się do domu piwnicą tudzież uwiesić się na ramie okna.

6. Lubisz czytać książki? Jeśli "tak", to jakie i dlaczego? ;)

Łeeejt, po kolei:
- Bardzo lubię.
- To się zalicza do pośredniego "tak", tak?
- Dobrze.
- Podobają mi się książki telefoniczne z wątkiem romantyczno-komediowym, książki kucharskie o historii rodziny bakłażanów oraz fantastyka.
- Ponieważ są dobre.
- Ponieważ nieustannie ćwiczę na nich wyłapywanie podtekstów, rozwijam moją chorą wyobraźnię i udowadniam swoją rację. "D

7. Z jakiego powodu/powodów założyłaś bloga?

Właściwie bez powodu. Byłam swego czasu straszliwie zafascynowana Indrani i jej twórczością, co mnie trochę popchnęło do: "w sumie, czemu nie, ja też bym mogła". No i chciałam się dowiedzieć, czy to, co robię, ma jakąkolwiek wartość. Oczywiście nie miało :D, ale parę słów krytyki i powoli się uczyłam.

8. Kim chciałabyś zostać w przyszłości?

Człowiekiem wolnym od obowiązków. XD
Ale srlsy. Chciałabym dubbingować polskie filmy/kreskówki, a w wolnym czasie rysować, rysować, i może rysować. Ewentualnie rysować, ale to już tak naprawdę ewentualnie.
I tłumaczyć angielskie teksty. Bo kocham angielski. Marzę jeszcze po cichu o wydaniu książki. I na razie jestem od tego wszystkiego o lata świetlne.


Pytania od Any (ahaha, nikt mnie nie kocha)


1. Jak najczęściej spędzasz wolny czas?

*unosi czerwone oczy znad podręcznika* A co to jest wolny czas?

2. Gdy miałabyś możliwość zobaczenia przyszłości, skorzystałabyś z tego?

Tak, chciałabym wiedzieć, jakie będą pytania na testach gimbazjalnych, no i może numery w totka. :D

3. Jaki przedmiot/piosenka/słowo itp kojarzy Ci się z dzieciństwem?

O rany, kocham to pytanie. Dzieciństwo moje to cała pięciogwiazdkowa restauracja: kurczaki z piasku, frytki z patyków i stokrotki z wodą jako zupa. Oraz piosenki Happysadu, Kultu, Kazika - ogólnie polskiego punk-rocka, którego tak namiętnie słuchała moja siostra.

4. Budzisz się w nieznanym miejscu, a obok Ciebie znajduje się małe zwierzątko. Co robisz?

Zależy, co za zwierzątko. Jeśli to moja nerka, układam się samoistnie w pozycji bocznej bezpiecznej i zaczynam ssać kciuk, co by znowu zasnąć.
Jeśli to kot, czekam, aż przemówi.

5. Wierzysz w prorocze sny/przepowiednie itp…?

Nieee, wierzę w Boga.

6. Kim chciałabyś zostać w przyszłości?

To samo, co wyżej, w ósmym pytaniu. ^^


Pytania od Appleberry (no weźcie, nie śmiać się!)


1. Co robisz po powrocie ze szkoły/ zajęć dodatkowych itp. do domu?

Robię sobie herbatę, która fajnie stygnie, rzucam się z cierpiętniczym westchnieniem na kanapę, zawijam w koc i układam w pozycję embrionalną. Przez jakąś godzinę słucham muzyki. Wówczas nikt nie ma prawa wstępu do mojego Pałacu Umysłu, mwahaha.

2. Ulubiony film, książka i piosenka?

Na dziś: Jak wytresować smoka, Harry Potter (nikt się pewnie nie spodziewał) i Sleep Party People - I'm Not Human At All.

3. Lubisz/potrafisz coś ugotować? Jeśli tak, to co? :D

Potrafię zrobić płatki na mleku, herbatę, jajecznicę, omlet i ciasto z zakalcem. Doskonały ze mnie szef kuchni.

4. Twoje dzienne zapotrzebowanie na sen? xD

A nie nocne? 8D Myślę, że ok. 8-9 godzin, ale po trzech też jest niezły haj i dizajn, czołgi jeżdżą pod powiekami i w ogóle.

5. Ulubiony strój (każdego pokroju)?


Kocham sweterki miłością wielką. Najlepiej, jak są wielkie i ciepłe, chociaż uwielbiam i te bawełniane, cieniutkie, w których jest okropnie zimno, bo jestem zmarźluchem. Do tego arafatki i szaliki, oczywiście niepasujące.
Ponadto lubię swoją bluzę w zebrę, spodnie w cętki, trampki w kratę i skarpetki w paski. Naturalnie, noszę to wszystko razem.

6. Na punkcie czego masz manię?


Nie potrafię włączyć internetów i nie wklepać adresu swojego bloga, co mnie bardzo denerwuje. Nie przetrwam dnia bez muzyki. Poprawiam wszystko, co się rusza, jeśli robi błędy - stylistyczne, gramatyczne, ortograficzne, wszystkie. Rodzina mnie już przeklina do piątego pokolenia wstecz za ciągłe wypominanie "włanczania" i "wziąścia". :c

7. Co sądzisz o swoim blogu?

Witaj w Megalamerskim Królestwie Marceli. Mamy tu rysunki, dżem, kotki, dużo fangirlsowania i głupich żartów. Słuchamy sobie rockowej muzyki, oglądamy brytyjskie seriale, degustujemy czekoladę oraz pijemy cappucino. Każdy może tu przyjść, bo Miyo kocha wszystkich swoich czytelników. Tych zagubionych w internecie też.
Jest taki, jak ja. Dosłownie. Chaotyczny, trochę niepoważny, humorzasty, nieco hejterski i obsesyjnie rysunkowy. Ma prostą i raczej niedopracowaną grafikę, bo wolę się skupić na treści - jak ja. Też niespecjalnie organizuję swój wygląd. XD
Tylko nie wiem, skąd ta statystyka, to do mnie akurat nie pasuje, haha.


Dobra, przeliczyłam się. Tak naprawdę tagnęły mnie dwie osoby.

Ale... no... ale ile razy!




tońcie w kiślu, niewdzięcznicy. niech mię ktoś przytuuuliii

Dobra, więcy nie ma, można się rozejść. Nie tagnę nikogo, bo jestem chora i nic mi się nie chce
(powinnam leżeć w łóżku, ehehe "D). Autokary będą podstawiane na Sienkiewicza,
przyjezdni mają pierwszeństwo. :D

EDIT: Dzięki upomnienia się o prawa autorskie przez Bystrzejszego Ode Mnie Człowieka,
tag pierwszy został zmieniony z Any na Caroline. W związku z czym - mam pięć tagów od
trzech różnych osób. W związku z czym nie mogę narzekać. Aghrr.
 

~*~


Korzystając z nieogarnięcia taty i brata, którzy oglądają jakiś film przyrodniczy o wodnym wężu (lol), wrzucę jeszcze szybko zeskanowane rysunki i uciekam:




 
HIPSTAAAH.

 Nie, poważnie. Osobiście uważam, że każdy artysta powinien przynajmniej raz przerobić 
hipsterstwo, bo to świetnie rozwija. XD

Ewentualnie pokazuje moje cudowne bezguście i to, że buty są zUe.

 Napis na bluzie napisał się sam, samoistnie! Ręczę za to, moi mili, dżemu słoikiem i kotem puchatym.

Mnie się najbardziej podobają te niewyprasowane skarpetki rudej, ach, życie ją zaskoczyło. 
Nawet palce wygięła z nerwów. Widzicie te "wezmę cię zamorduję i będziesz zamordowana" w oczach?





Ponieważ sama boję się pająków i większości owadów, 
to dlaczego nie narysować tej paskudnej kreatury, nie. Jasne. Proste. Fantastiko. *bulgocze*

Niech ktoś zabierze ode mnie czarny długopis w gwiazdki, bo to materiał zbrodni.

Co jest również oczywiste - na lineart zużyłam wszelkie Pokłady Cierpliwości i na 
koloring już nie starczyło. Przynajmniej na taki kredkami, bo w digitalu... nie rozglądałam się za tym.

No mam ochotę to zachlapać kwasem solnym, żeby mnie nie nawiedzało po nocach. D:


 

 
 Jakby ktoś stalowych nerwów chciał pokolorować w Photoshopie/Gimpie/Paint'cie itd.

Na zachętę powiem, że fajne pasemka się robią. >:D
 




 ŁOMATKO, JAKIE TO WIELKIEEEEEEEEEE-wdech-EEEEEEE TERAZ. D:

...

Ja... Chciałam to skomentować, ale... wu te fu. Sojest.

Well, powiem tylko, że zastosowałam tu:
- ćwiczenia perspektywiczne, 
- ćwiczenia na facjatę,
- mnie na wuefie tak do smaku
- próbę ucywilizowania Tarzana, 
- łyżwy, 
- jednego hipstera żeby nam się aromacik elegancko rozprowadził
- trochę AVPM
- parę scenek z Yuoshi i Atticusem w stylu



Hehe. XD

______________________
PS. Niekryty Krytyk, drący mordkę w "Naleśnikach?!" za każdym razem, gdy mi przychodzi sms, jest złym pomysłem. Niepochwalanym przez Polską Mamę, trzeba dodać.
PS 2. Mój żenujący humor jest tak żenujący, że aż to żenujące. D:
PS 3. Naprawdę świetna sprawa, ten syberyjski śnieg w środku marca z du... z nieba wzięty.
PS 4. Moje nowe motto życiowe z tytułu notki pochodzi z bajki "Tomek i przyjaciele", która, notabene, jest beznadziejna. Nie oglądajcie jej nigdy w życiu.
PS 5. Buka, jak mi jeszcze raz zapodasz jakiś hejterski komentarz, tu, w moim Megalamerskim Królestwie Marceli, poleją się łzy, krew i wygazowana cola. Opanuj te hitlerowskie zapędy, 'kej?
PS 6. Zamierzam obejrzeć całe Supernatural, Glee, Doctora Who i Doctora House'a. Życzcie mi pomyślnych internetów.
PS 7. Dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze, dobre człowieki! *rozrzuca wokół piniondze*
PS 8. http://www.youtube.com/watch?v=33WnIh7bWnI 
Ponieważ odhaczanie kolejnych straconych dla fandomu duszyczek to moja powinność. 8D


I nie bójcie się mnie, nie zabieram już dzieciom lizaków chyba że są dobre XD.


Baj!

01 marca, 2013

M jak Dlaczego nie umiem napisać notki na czas, tom drugi.

Ohayo!


W zasadzie możecie mnie już zakopać, przerobić na skalniak i odprawić cygańską klątwę.

Aczkolwiek, z okazji minionej już 3. rocznicy otwarcia Narodowego Stadionu Rugby w Gdyni
życzę wszystkim dużo czekolady, wytrwałości z mą osobą i jakiegoś życia poza internetem. :3

Fajnie że jesteście z nami! *feeling like Ibisz*
 
Powód, dla którego znowu mi się ta przerwa rozkrowiła, przedstawię tak:

ponowne wywalenie komputera > brak neta przez miesiąc > szkoła > odzyskanie tego dinozaura > brak mojego folderu, rrrrwa > szkoła > zgrywanie 7 GB pierdół na dysk > szkoła > ferie > przeziębienie dokładnie 3 dni po rozpoczęciu ferii > czy wspominałam o szkole?

Oddam pecha, najlepiej w całości. ;___;

Mogę się założyć, że mój komputer ma na dysku twardym wgraną delikatność Lorda Vadera i rechocze diabolicznie za każdym razem, gdy ma sposobność usunięcia wyłącznie Marcelowych danych.
W tym rysunków.

I to by było na tyle.

Staram się ograniczać reakcje marudzące,
bo ktoś mi ostatnio wytknął, że to męczące i irytujące.

(Albo sama sobie to wytknęłam, już nie pamiętam. XD)

Wierszykiem więc przeto przemawiam,
abyście się czegoś nauczyli,
oto miłym dla mnie byli,
bom i ja wierna komentowaniam. (yyy)

I rzeczę słusznie -
mam fazy różne.
Na wiersze, rymy,
się przerzucimy.

Jak tak patrzę na te strony
znów nawalam farmazony.
.___.





"Ciężki hardkor na przerwie w gimbazie, czyli okultyzm i babcie w beretach", MWAHAHAHA.

Mroczna Buka chciała Mroczny Znak, toteż nic nie miałam do gadania. Skombinowałyśmy czarne markery
 i wszystkie przerwy zleciały na to, żebym go skończyła. Warto było.

Szczególnie, że poszła z nim później na religię. XD

(Jeśli ktoś zaobserwował, że jest podejrzanie zielono w tle, to ma rację - zdjęcie jest dość stare. Nomek.)

Ogólnie eksperyment uważam za udany, The Dark Lord will be pleased. A tu druga fotka:






~*~



Znalazłam ten szkic w teczce i nareszcie go skończyłam. 

Z bystrego "Jak zapełnić tę przestrzeń między łokciem Effy, a przestrzenią kosmiczną na dole?"
wybrnęłam w sposób raczej oczywisty - dodałam gigantycznego pluszowego kota w okropnym ubranku. 

Kot był nawet szczęśliwy, ale potem Panda przyniosła te ciastka i nie przyszło jej do
głowy, że może on też by chciał, i teraz zastygł w pozycji obrazującej koci gniew. Bidulek.

Zapamiętajcie sobie tę minę, może wam kiedyś ocalić życie. XD




Kolejny odświeżacz rysunkowy. Musiałam od czegoś zacząć po półrocznej przerwie, ech.

Jak widać, sporo się zmieniło, chociaż:

a) nadal nie potrafię dobrze wymiarować oczu, żeby nie były krzywe
b) starsza wersja jest lepsza, lol.



Moja psiapsiółeczka (tak, wyobraźcie sobie, że mam koleżanki, nawet nie wymyślone),
 która po dwóch latach doczekała się swojego portretu. Yay!

 Cieniowałam skórę i myślałam sobie: "nigdy tego nie skończę", a potem wyskoczyły mi te włosy
do narysowania i... nie zliczę, ile razy miałam ochotę grzmotnąć ołówkiem o ścianę,
ze słynnym, polskim "pie****, nie robię".

A, przy okazji, przypadkowo amputowałam kciuk. Super, nie?


~*~


Let's see Marcel's mutants, ok? :3




Szkice merlinowskie. Kilka mutantów, jakaś rodzajowa scenka w klimatach wojny i trzy crackowe
parki w przytulaskach. Bo skończył im się serial, to puaczą.

A Gwen nikt nie przytula, bo... bo jej nie lubię, o. Bez hejtów i bardzo grzecznie z mojej strony, nieprawdaż. Wyżyłam się w ostatniej notce na Rudej, licznik niepotrzebnej nienawiści się wyluzował.

Mój kochany wyimaginowany przyjaciel wrzasnął mi do ucha:
Chcę dziewięcioletniego Artka z siostrą w siostrzanym (czy coś) uścisku, masz to narysować, bicz!
... i to było takie ekstra, że aż narysowałam. Trzy razy. |D





Bo jestem arrrtystą i wolno mi wszyyyssstko. Olewać fizykę też. XD



Kieszenie w swetrach, aha, spoko.

Poznaje ktoś tę serię?

Now, everyone, meet Sherlock. Sherlock BBC.

 Jeden z najlepszych seriali, jakie widziałam (a widziałam wiele, aż cztery, whoa), nie do opisania,
jak bardzo wciąga. A fandom jest naprawdę milutki, rozbrajający i chory. :3

Nad Jawnem Janem Johnem, różowym Comic Sansem wisiał tekst zgoła inny,
dopiero potem wkleiłam to i dlatego trochę z dupy wzięte, bo jednak... cóż, jak za dużo
 przesiedzę na tumblrze, to potem piszę wyłącznie angielskim slangiem. :d




Holmes jest jakiś taki trudny do rysowania. Serio. Czy takie kości policzkowe w ogóle są ludzkie?

(Nie żebym narzekała, czy coś.)























W hołdzie jedynemu detektywowi doradczemu na świecie -
Sherlock i John female version Ja i Anka na języku polskim. Nuuuda.

Dlaczego nie potrafię już rysować rąk? D:



Komiksowa Grangerówna, Weasley i Krzywołap. Skąd się u mnie wziął taki styl? :O
 
- Ooooch, przecież ja nie zdam, nie wymieniłam piętnastego z sześciu punktów dokładnego opisu przemiany kanapki w kolonie bakterii Staphylococcus, wyleeeeją mnie!
- Zjeżdżaj, Ron. 



"Ślimak winniczek pod postacią człowieka tuli się do uszkodzonego drzewa."

Cóż...







Rysowane na religii, kiedy powinnam robić notatki, ale lepiej mi się słucha, kiedy rysuję.
I tej wersji się trzymajmy. 8D






A tu smutny klaun z godziny wychowawczej. Och, marność nad marnościami, proszę towarzyszy.






Przy okazji, zauważyłam, że "skaner mnie nie lubi" jest jedyną właściwą
odpowiedzią na większość rysunkowych fejli.

"Dlaczego Marcelowe mutanty są takie krzywe?"
- Bo skaner mnie nie lubi.
"A dlaczego są takie brzydkie?"
- Bo skaner mnie nie lubi! D:


~*~


I NAJPIĘKNIEJSZA GWIAZDA PO-WIECZORU:




Ten nowy Gimp 3.6.8 ma takie świetne funkcje, awww! Chciałam to tylko trochę podkolorować,
bo nudne było, nawciskałam jakieś guziczki - no i patrzcie, co powstało.

Kij, że pewnie nie będę umiała tego drugi raz powtórzyć. XD Zawsze to jakiś progress, nie?

______________________________
PS. Nie mogę się zgiąć w żadną stronę. Wuefistka wpadła na ten genialny pomysł - hej, wiecie co, dzisiaj poprzerzucamy sobie nad głową ławki z korytarza, tak bez rozgrzewki, a co, dobierzcie się w czwórki. Bo, jak wiadomo, załoga sponiewierana to +100 do zajebistości. ;___;
PS 2. Hej, chcecie może tutaj galerię z rysunkami z poprzedniego bloga? W zasadzie i tak ją zrobię, ale dobrze znać opinię ludu, buahahah. *sassy Marcela*
PS 3. Pozdrawiam mojego osobistego Jawna Hamisha Watsona - Ankę, która uważa mnie za niezły słownik i fajną cytoplazmę, i ja naprawdę powinnam przestać siedzieć z nią w jednej ławce, i ostatnio obejrzałam przez nią połowę meczu piłkarskiego i nie zasnęłam, i co to jest w ogóle logika i poprawna składnia zdań, komu to potrzebne niby, na pewno nie mi, dziękuję bardzo.
PS 4. Moją ulubioną grą zaczyna być "Jak mało godzin mogę spać, żeby być rano przytomna", nie ma to jak Frist World Problems.
PS 5. Z ostatniej chwili: Dowiedziałam się, co znaczą tajemnicze słowa z czołówki Króla Lwa i pomyślałam, że warto się podzielić tymże odkryciem. Leci to tak:
        Nants ingonyama bagithi baba  [Nadchodzi lew]
        Sithi uhhmm ingonyama            [O tak, oto lew]
        Nants ingonyama bagithi baba
        Sithi uhhmm ingonyama
        Ingonyama
Nie wiem, może to tylko dla mnie jest śmieszne, ale zawsze myślałam, że to coś produktywnego, wnoszącego i w ogóle, a tu takie - yup, lew, to jest lew, takie przyjacielskie przypomnienie, bo film nazywa się "Król Lew", ale żebyście wiedzieli, że tak, owszem, tu są lwy.
PS 6. Tagi będą w jeszcze-następnej-notce. Bo mama się już denerwuje. D:

Hey I just met you
And this is crazy
but there's finally a bloody huge post if you didn't notice
so comment, maybe? XD

QNIEC