Ohayo!
W zasadzie możecie mnie już zakopać, przerobić na skalniak i odprawić cygańską klątwę.
Aczkolwiek, z okazji minionej już 3. rocznicy otwarcia Narodowego Stadionu
Rugby w Gdyni
życzę wszystkim dużo czekolady, wytrwałości z mą osobą i jakiegoś życia poza internetem. :3
Fajnie że jesteście z nami! *feeling like Ibisz*
Powód, dla którego znowu mi się ta przerwa rozkrowiła, przedstawię tak:
ponowne wywalenie komputera > brak neta przez miesiąc > szkoła > odzyskanie tego dinozaura > brak mojego folderu, rrrrwa > szkoła > zgrywanie 7 GB pierdół na dysk > szkoła > ferie > przeziębienie dokładnie 3 dni po rozpoczęciu ferii > czy wspominałam o szkole?
Oddam pecha, najlepiej w całości. ;___;
życzę wszystkim dużo czekolady, wytrwałości z mą osobą i jakiegoś życia poza internetem. :3
Fajnie że jesteście z nami! *feeling like Ibisz*
Powód, dla którego znowu mi się ta przerwa rozkrowiła, przedstawię tak:
ponowne wywalenie komputera > brak neta przez miesiąc > szkoła > odzyskanie tego dinozaura > brak mojego folderu, rrrrwa > szkoła > zgrywanie 7 GB pierdół na dysk > szkoła > ferie > przeziębienie dokładnie 3 dni po rozpoczęciu ferii > czy wspominałam o szkole?
Oddam pecha, najlepiej w całości. ;___;
Mogę się założyć, że mój komputer ma na dysku twardym wgraną delikatność Lorda Vadera i rechocze diabolicznie za każdym razem, gdy ma sposobność usunięcia wyłącznie Marcelowych danych.
W tym rysunków.
W tym rysunków.
I to by było na tyle.
Staram się ograniczać reakcje marudzące,
bo ktoś mi ostatnio wytknął, że to męczące i irytujące.
bo ktoś mi ostatnio wytknął, że to męczące i irytujące.
(Albo sama sobie to wytknęłam, już nie pamiętam. XD)
Wierszykiem więc przeto przemawiam,
abyście się czegoś nauczyli,
oto miłym dla mnie byli,
bom i ja wierna komentowaniam. (yyy)
I rzeczę słusznie -
mam fazy różne.
Na wiersze, rymy,
się przerzucimy.
Jak tak patrzę na te strony
znów nawalam farmazony.
.___.
.___.
"Ciężki hardkor na przerwie w gimbazie, czyli okultyzm i babcie w beretach", MWAHAHAHA.
Mroczna Buka chciała Mroczny Znak, toteż nic nie miałam do gadania. Skombinowałyśmy czarne markery
i wszystkie przerwy zleciały na to, żebym go skończyła. Warto było.
i wszystkie przerwy zleciały na to, żebym go skończyła. Warto było.
Szczególnie, że poszła z nim później na religię. XD
(Jeśli ktoś zaobserwował, że jest podejrzanie zielono w tle, to ma rację - zdjęcie jest dość stare. Nomek.)
(Jeśli ktoś zaobserwował, że jest podejrzanie zielono w tle, to ma rację - zdjęcie jest dość stare. Nomek.)
Ogólnie eksperyment uważam za udany, The Dark Lord will be pleased. A tu druga fotka:
~*~
Znalazłam ten szkic w teczce i nareszcie go skończyłam.
Z bystrego "Jak zapełnić tę przestrzeń między łokciem Effy, a przestrzenią kosmiczną na dole?"
wybrnęłam w sposób raczej oczywisty - dodałam gigantycznego pluszowego kota w okropnym ubranku.
wybrnęłam w sposób raczej oczywisty - dodałam gigantycznego pluszowego kota w okropnym ubranku.
Kot był nawet szczęśliwy, ale potem Panda przyniosła te ciastka i nie przyszło jej do
głowy, że może on też by chciał, i teraz zastygł w pozycji obrazującej koci gniew. Bidulek.
Zapamiętajcie sobie tę minę, może wam kiedyś ocalić życie. XD
głowy, że może on też by chciał, i teraz zastygł w pozycji obrazującej koci gniew. Bidulek.
Zapamiętajcie sobie tę minę, może wam kiedyś ocalić życie. XD
Kolejny odświeżacz rysunkowy. Musiałam od czegoś zacząć po półrocznej przerwie, ech.
Jak widać, sporo się zmieniło, chociaż:
a) nadal nie potrafię dobrze wymiarować oczu, żeby nie były krzywe
b) starsza wersja jest lepsza, lol.
Moja psiapsiółeczka (tak, wyobraźcie sobie, że mam koleżanki, nawet nie wymyślone),
która po dwóch latach doczekała się swojego portretu. Yay!
Cieniowałam skórę i myślałam sobie: "nigdy tego nie skończę", a potem wyskoczyły mi te włosy
do narysowania i... nie zliczę, ile razy miałam ochotę grzmotnąć ołówkiem o ścianę,
ze słynnym, polskim "pie****, nie robię".
A, przy okazji, przypadkowo amputowałam kciuk. Super, nie?
~*~
Let's see Marcel's mutants, ok? :3
Szkice merlinowskie. Kilka mutantów, jakaś rodzajowa scenka w klimatach wojny i trzy crackowe
parki w przytulaskach. Bo skończył im się serial, to puaczą.
A Gwen nikt nie przytula, bo... bo jej nie lubię, o. Bez hejtów i bardzo grzecznie z mojej strony, nieprawdaż. Wyżyłam się w ostatniej notce na Rudej, licznik niepotrzebnej nienawiści się wyluzował.
Mój kochany wyimaginowany przyjaciel wrzasnął mi do ucha:
Chcę dziewięcioletniego Artka z siostrą w siostrzanym (czy coś) uścisku, masz to narysować, bicz!
... i to było takie ekstra, że aż narysowałam. Trzy razy. |D
Bo jestem arrrtystą i wolno mi wszyyyssstko. Olewać fizykę też. XD
Kieszenie w swetrach, aha, spoko.
Poznaje ktoś tę serię?
Now, everyone, meet Sherlock. Sherlock BBC.
Jeden z najlepszych seriali, jakie widziałam (a widziałam wiele, aż cztery, whoa), nie do opisania,
jak bardzo wciąga. A fandom jest naprawdę milutki, rozbrajający i chory. :3
Nad
dopiero potem wkleiłam to i dlatego trochę z dupy wzięte, bo jednak... cóż, jak za dużo
przesiedzę na tumblrze, to potem piszę wyłącznie angielskim slangiem. :d
Holmes jest jakiś taki trudny do rysowania. Serio. Czy takie kości policzkowe w ogóle są ludzkie?
(Nie żebym narzekała, czy coś.)
W hołdzie jedynemu detektywowi doradczemu na świecie -
Dlaczego nie potrafię już rysować rąk? D:
Komiksowa Grangerówna, Weasley i Krzywołap. Skąd się u mnie wziął taki styl? :O
- Ooooch, przecież ja nie zdam, nie wymieniłam piętnastego z sześciu punktów dokładnego opisu przemiany kanapki w kolonie bakterii Staphylococcus, wyleeeeją mnie!
- Zjeżdżaj, Ron.
"Ślimak winniczek pod postacią człowieka tuli się do uszkodzonego drzewa."
Cóż...
Rysowane na religii, kiedy powinnam robić notatki, ale lepiej mi się słucha, kiedy rysuję.
I tej wersji się trzymajmy. 8D
A tu smutny klaun z godziny wychowawczej. Och, marność nad marnościami, proszę towarzyszy.
Przy okazji, zauważyłam, że "skaner mnie nie lubi" jest jedyną właściwą
odpowiedzią na większość rysunkowych fejli.
"Dlaczego Marcelowe mutanty są takie krzywe?"
- Bo skaner mnie nie lubi.
"A dlaczego są takie brzydkie?"
- Bo skaner mnie nie lubi! D:
Ten nowy Gimp 3.6.8 ma takie świetne funkcje, awww! Chciałam to tylko trochę podkolorować,
bo nudne było, nawciskałam jakieś guziczki - no i patrzcie, co powstało.
Kij, że pewnie nie będę umiała tego drugi raz powtórzyć. XD Zawsze to jakiś progress, nie?
______________________________bo nudne było, nawciskałam jakieś guziczki - no i patrzcie, co powstało.
Kij, że pewnie nie będę umiała tego drugi raz powtórzyć. XD Zawsze to jakiś progress, nie?
PS. Nie mogę się zgiąć w żadną stronę. Wuefistka wpadła na ten genialny pomysł - hej, wiecie co, dzisiaj poprzerzucamy sobie nad głową ławki z korytarza, tak bez rozgrzewki, a co, dobierzcie się w czwórki. Bo, jak wiadomo, załoga sponiewierana to +100 do zajebistości. ;___;
PS 2. Hej, chcecie może tutaj galerię z rysunkami z poprzedniego bloga? W zasadzie i tak ją zrobię, ale dobrze znać opinię ludu, buahahah. *sassy Marcela*
PS 3. Pozdrawiam mojego osobistego Jawna Hamisha Watsona - Ankę, która uważa mnie za niezły słownik i fajną cytoplazmę, i ja naprawdę powinnam przestać siedzieć z nią w jednej ławce, i ostatnio obejrzałam przez nią połowę meczu piłkarskiego i nie zasnęłam, i co to jest w ogóle logika i poprawna składnia zdań, komu to potrzebne niby, na pewno nie mi, dziękuję bardzo.
PS 4. Moją ulubioną grą zaczyna być "Jak mało godzin mogę spać, żeby być rano przytomna", nie ma to jak Frist World Problems.
PS 5. Z ostatniej chwili: Dowiedziałam się, co znaczą tajemnicze słowa z czołówki Króla Lwa i pomyślałam, że warto się podzielić tymże odkryciem. Leci to tak:
Nants ingonyama bagithi baba [Nadchodzi lew]
Sithi uhhmm ingonyama [O tak, oto lew]
Nants ingonyama bagithi baba
Sithi uhhmm ingonyama
Ingonyama
Nie wiem, może to tylko dla mnie jest śmieszne, ale zawsze myślałam, że to coś produktywnego, wnoszącego i w ogóle, a tu takie - yup, lew, to jest lew, takie przyjacielskie przypomnienie, bo film nazywa się "Król Lew", ale żebyście wiedzieli, że tak, owszem, tu są lwy.
PS 6. Tagi będą w jeszcze-następnej-notce. Bo mama się już denerwuje. D:
Hey I just met you
And this is crazy
but there's finally a bloody huge post if you didn't notice
so comment, maybe? XD
QNIEC


















Marrrrrrrcella!
OdpowiedzUsuńJa już myślałam, że Cię zabili, kurtka!
Mroczny znak jest przegenialny. Patrzę na niego i dosłownie robię tak: *.*
Odświeżacz rysunkowy.. Nie no naprawdę wyszedł fajnie, ale ja nadal nie rozumiem JAKMOŻNATAKGEIALNIERYSOWAĆ?!?!
Kot w paskudnym ubranku, hmm? Spójrz u mnie na ostatnią notkę, to się dowiesz co to znaczy paskudne ubrania -.-
Rodzice mnie wyrzucają z komputera, więc znowu rozłożę komentarz na dwie części, mam nadzieję, że się nie obrazisz?
Idę sprzątać pokój i śpiewać piosenki Jona Cozarta.
Na razie!
I taki mały peesik: możesz wyłączyć weryfikację obrazkową? Proszęę! Po wpisaniu po raz trzeci złego kodu szlag mnie trafia. Jakbyś nie wiedziała jak, daj znać na mejla: keikochansblog@gmail.com (tak, zaiste twórcza nazwa, milordzie >:D)
Łuhuh, wróciłam! :D
UsuńA więc, zabieram się za skomentowanie dalszych arcydzieł:
Jeszcze raz nawiążę do odświeżacza rysunkowego: Ty nie wiesz jak narysować prosto oczy, ja nie wiem jak NARYSOWAĆ oczy T.T
Kolorowanie w GIMPI'e zawsze spoko. Szkoda, że nie ogarniam tego programu xD
Wszystkie bazgrołki, czy jakieś tam inne szkice są PROPORCJONALNE i ja się pytam, jak Ty tak umiesz, hę? Bo mi kompletnie nie leży to, jak ma być noga, jak ręka, a jak brzuch ._.
No i urzekła mnie dziewczynka-winniczek. Jest słodka. A o hiperzajefajności Rona i Mionki już nie wspominam ♥
No cóż, naględziłam niewiele więcej niż poprzednim razem, never mind.
Liczę, że nie znikniesz znowu na pół roku i zobaczę już jutro nową notkę :P
Ściskam, Caro (to ta sama, co wyżej).
Ahaha, żyję, wyłączyłam weryfikację obrazkową i zamierzam pisać częściej, naprawdę. Serio. Czy ktoś mi jeszcze wierzy? ;A;
UsuńA winniczek jest chłopcem. ;_____________; Mama śmieje się z mojej nieukontentowanej miny. Cóż poradzić, chyba powinnam więcej chłopaków rysować. No ale jak nie ma czasu? Chciałabym mieć klona, który odrabiałby za mnie lekcje i pisał kartkówki, łee.
Enyłej, dzięki za komciaszka, dobry człowieku!
(I tak cię poznałam po avatarze, buahaha. :D)
Oups, ja tam bardziej patrzyłam po włosach niźli po twarzy, ale never mind.
UsuńMam nadzieję, bo Twe dzieła są uzależniające rzekłabym ^^
Jejuś, jakie super rysunki! Co do portretu przyjaciółki: coś nie tak z rączką, jest ciutkę za mała.
OdpowiedzUsuńNajbardziej podoba mi się gwiazda wieczoru. Chyba ściągnę sobie tego GIMPa.
Nie wierzę, że Pan Winniczek jest chłopcem ;o Przecież to czysta dziewczyna, ino bez cycków!
Wohoo, mamy rysunki! Ja po prostu nie ogarniam jak ty to robisz, te fałdy i włosy, to jest NIEWYKONALNE, się nie da zwyczajnie tak. Wszystkie kolorowani prześwietne, ale najbardziej się cieszę z Pandy i Effy, na które czekałam od jakiegoś czasu :3 Oczywiście mutanty również niezaprzeczalnie wyczepiaste, a w szczególności Hermiona z Ronem i gwiazda wieczoru... *.*
OdpowiedzUsuńCo do winniczka to gdzie wy tu dziewczynę widzicie? Ja na początku myślałam, że to ślimacza wersja Draco, ale nie wnikajmy xD
Trzymam cię za słowo i oczekuję nowej notki w czasie jak najszybszym ;)
Pozdrawiam.
super rysunki! dobrze, że w końcu jesteś :) Podoba mi się to jakby z tęczą, mega mega, ale i tak wszystkie są boskiee! Po tym porównaniu widać, jak się zmieniałaś, masz ogromny talent, a te twój rysunek z 2010 roku to jak mój teraz więc. . hehe :D Maluj, rysuj, twórz dalej!
OdpowiedzUsuńPo przeczytaniu tego wszystkiemgo musze stwierdzić, że chyba łatwiej tobie było to wszystko napisać niż mi przeczytać. Po co tu tyle tego ?
OdpowiedzUsuńRobisz świetne zdjęcia, szczególnie moje, kiedy mam fajny mhhrrroczny rysunek na ręku. A rysunki to ci nie wyszły, mogłaś sie bardziej postarać.
PS. Ćwicz Merlin, ćwicz może kiedyś będziesz miała taki talent jak ja. :*
Buka Artur Krystaliczna czerń...
BO JA TAK SERWUJĘ.
UsuńI nawet się nie rozpisałam w tej notce... tak bardzo. Tak bardzo jak zazwyczaj.
*czyta krytykę stosowaną, popartą bezargumentami* Oh, stop it, you! <3 Dotkliwe i smutne to było, jak dzięsięciolatka w depresji po obejrzeniu Titanica.
PS. Ci na górze muszą cię bardzo nie lubić, skoro obdarzyli cię takim talentem (pomiocie szatana).
Marcela Merlin Sherlock Wióra Roxanne etc.
Wpadam na chwilę bo chyba zapomniałam wspomnieć, że cię ztaggowłam >:D Pytania i cała reszta u mnie na blogu ;)
OdpowiedzUsuń*Po dłuższej chwili przemyśleń*
Usuń(btw. czemu tych komentarzy nie da się edytować?!)
... możliwe również, że cię otagowałam lub otaggowałam tudzież ztagowałam (nie wykluczając opcji zatagowania).
Ponieważ ja, jak powszechnie wiadomo, ostro nieogranięta jestem, a po internecie krąży określeń tyle, że człowiek już nie wie, czy sam jest głupi, czy ktoś inny. Nic tylko płacz ;____;
Przyjęłam do wiadomości. Tylko nie puacz i się nie krzywdź, proszę. ;A:
UsuńHaha, no to high five! Mnie też denerwuje brak edycji komentarzy, głupia, niedoceniona rzecz. Już się tak spaliłam kilka razy, więc znam ból. I w ogóle na deviantarcie też by się to przydało. |D
Czekaj chwilę... Czemu ja Cię wcześniej nie obserwowałam? O.o Myślałam, że już to zrobiłam... Głupieję, głupieję doprawdy.
OdpowiedzUsuń"lepiej mi się słucha, kiedy rysuję." - żółw! A nauczyciele się czepiają, że nie słucham na lekcjach. -.- Lajf is brutal, jak widać.
Zamawiam sobie taki tatuaż na urodziny, i nie ma ale! A jak będzie, to idę po zakup piły łańcuchowej. |D
Ależ Tobie ślicznie wychodzą chibiotki. *.* Takie słiiiiit!11!<3 . Zacne, zacne.
ŁO ŻESZ KUR... ALE POSTĘP! Ty, ale na serio, postęp! Nie byle co tylko postęp! No postęp, mówię! POSTĘP!
Cieniowanie w następnym arcie wywala z butów. Dosłownie. Teraz ich szukam po całym pokoju. ;__; Toż to wygląda jak prawdziwe!
Hehe, ja tam Twoje mutanty strasznie lubię. ;> Są strasznie sympatyczne. Really. ^^
WINNIIIIIICZEK! Co jak co, ale ja te ślimaki bardzo lubię. ;> I jednocześnie przypomniałaś mi o jutrzejszym sprawdzianie z przyrody. Trza kuć, nie ma co. T.T
I to się nazywa prawdziwa gwiazda wieczoru! Awww yeaaaaaah, od razu mi się humor polepsza gdy widzę takie cuda. x3 Serio! Twoje arty cieszą oczy. ^^
No więc, chyba nadeszła pora by w końcu zakończyć ten pełen nieskładnie zbudowanych zdań i niepotrzebnego nadmairu emotikonek komentarz jakże inteligentną wypowiedzią ukazująca mą ogólną opinię: BĄDŹ CZŁOWIEKIEM, POOOODZIEL SIĘ TALENTEM. ;____;
pomiocie szatana? POMIOCIE SZATANA? Jak śmiesz?
OdpowiedzUsuńNie dostaniesz więcej czekolady ode mnie!
xoxo JM., Buka, Krystaliczna Czerń...
holmes mi przypomina Mordreda xD
OdpowiedzUsuń