27 sierpnia, 2013

Poniedziałek był pięć minut temu, to się liczy.


Witajcie, obywatele. :3



Napisałam "poniedziałek", ale nie sprecyzowałam który, także...

Czy jest na sali jakiś wielbiciel mojej pamiętnikowej paplaniny? Tak? Nie?

No cóż, nie mam specjalnie nastroju do zagłębiania się w zawiłości życia, którego nie mam, 
toteż zostawię tu tylko rysunki i zmykam.


~*~




Gimp to najlepszy program evah, nikt mi nie powie, że jest inaczej.

Dziennik pokładowy, dzień 73: Niewymiarowy szkic może stać się fajny, jeśli 
dodasz do niego krzywe uśmiechy z myszki wzięte, 10/10, polecam, Krzysztof Ibisz. ;-;



 Trochę lamerskie to-to, ale miał być pocieszacz i to dla Olki, soo...

Z prawej strony była jeszcze dziewczyna z malowniczo skręconą ręką, 
wskazująca na niebo i bardzo wkurzała mnie swoją obecnością, stanem bioder,
dziwnymi kośćmi policzkowymi...

Stało się - panny z długim warkoczem nie ma już wśród nas. 
   





- Marcelina, ale dlaczego właściwie rysujesz gołych ludzi?
- AGHR. A ty myślisz, że niby jak wygląda każdy szkic przed ukończeniem? 
Że co, od razu rysuję im ubrania, tak z miejsca, bez ciała? 

Czyli Marcela agresywnie wyjaśnia zawiłości szkicu. 

Życie jest ciężkie, kiedy ktoś nieustannie zakłada, że to nieodpowiednie i takie tam.
Whoa, cofam, lepsi są siostrzeńcy, którzy komentują z: "Mogłaś ją tak zostawić".

Szkicuję ludzi, którzy są bez ubrań, jestem kontrowersyjna. ;___;

A, no i odlazłam od tematu: tak, bardzo mnie rajcuje rysowanie połamanych
skrzydeł i smutnych ludzi. Aniołów. Cokolwiek, w końcu kochamy cierpieć.




Znów mam tę Wenę, która nakazuje rysować, 
nie zważając na Rozum, Zdrowy Rozsądek lub Logikę.

Chciałabym powiedzieć, że to ja, ale to nie wygląda jak ja, nie znam tej dziewczyny,
nie zapraszałam jej do domu, nie wiem, jaką ma grupę krwi i dlaczego derpuje,
ja normalnie nie zdaję sobie sprawy, jakie brzemię niesie rysowanie. ._.



 Śmieszne są te istoty, które potrafią się ubrać i "łał, umiesz dopasować swoje skarpetki
do koszulki, niesamowite, ja ledwo znajduję drugą parę", i łączą umiejętnie kolory,
i nie wstają o czwartej nad ranem, żeby ponarzekać na zimno, 
i nie chodzą w butach po domu, jak nikt nie patrzy.

Moje szaro-cętkowane spodnie zmieniły się na fioletowe w praniu, 
żyję w zaprzeczeniu, że wciąż jestem mistrzem w rozpoznawaniu kolorów kredek.


~*~


*wpada do pokoju, rzuca w powietrze fanartami Supernatural, rysuje na ścianie sigil 
przeciw aniołom, tryska wodą święconą z plastikowego pistoletu, obsypuje wszystko solą, 
spokojnie wychodzi*

 
1# KOMIKSZ Z SAMEM I JESSICĄ, bo zasługują na bycie szczęśliwym 
i na romantyczny piknik przy gwiazdach, których nie widać;
plus za warkoczyk Sama, jako że pokusa była zbyt silna:




Dla niezorientowanych: część dalsza przygód Dzielnego Wielkiego Sama. 

Mam nadzieję, że czytelne - jak coś, dawać cynk, użyję Comic Sansa 
albo innej wybitnej czcionki.

To nie tak, że mam obsesję na punkcie wysokich facetów, I mean, Sammy nawet nie jest 
moją ulubioną postacią - jednakowoż czerpię masochistyczną przyjemność z rysowania 
faceta, który ma prawie dwa metry wzrostu. Jaka pogoda tam na górze?

Mężnie wyzywam was, aby zignorować tło robione kredką Bambino. 
Zgubiłam, kurna, czarną Castell'kę i mam ból dupy. No co pan zrobisz, nic pan nie zrobisz.


2# POMYŚL O FACETACH JAK O DRABINIE i całkiem świadomie zrób Superlock:


 Dziwna rzecz się dzieje, kiedy rysuję coś komiksowo-podobnego, a jednak nie.

 Nie mogę się zdecydować na styl... więc miksuję wszystkie. Licząc, że coś z tego wyjdzie. 
Nadzieja umiera ostatnia.
I żadna z niej matka. >:C

Ogólnie, porównując wzrost aktorów Sherlocka oraz Supernatural 
 doszłam do tak zaskakujących wniosków, że aż postanowiłam je wizualnie przedstawić. 

Sam (Jared Pada-cośtam, nie jestem przekonana, zbieram swoje informacje z Cartoon Netwoork), 
jak na razie, prowadzi z wynikiem 1,94 m. What kind of black magic is this?

Dalej w rankingu jest Dean (Jensen Ackles), obrażony Sherlock (Benedict XVI Cumberbatch) 
i... ten biedny, acz wielki duchem człowiek - John Watson (Martin Freeman). Oklaski!

Tak naprawdę John nie jest wybitnie niski, ale ma pecha i koleguje się z gigantami.

Też tam stoję - jak ktoś chce mnie znaleźć, jestem tym małym, 
białym pikselem między Watsonem, a krawędzią kartki. :'D


 3# NAPATRZCIE SIĘ NA TEN FLUFF, W SERIALU NIE MA TAK DOBRZE, 
czyli robię z chłopców... well, chłopców i daję im piłkę, czekając na rozwój wydarzeń:




Nie jestem pewna, jak piłka ewoluowała z "mieszczącej się w dłoni" do "brutalnego
i nie przeznaczonego dla dzieci poniżej 3 lat, odbezpieczonego granatu, zdolnego pochłonąć
zdrowego 14-latka i wysłać go do innej galaktyki lotem prostym".

Ale to zrobiła. Propsy dla niej.

 Jest tu parę delikatnych sugestii, które wskażę, jako że większość czytelników
pewnie nie ma pojęcia przez jakieś 90% czasu, o czym mówię:

- Dean, albo raczej Jensen ma takie urocze, skrzywione nogi, zwane "bowlegs". 
Są one urocze i wyglądają mniej więcej tak:


No przeurocze, prawda? *witajcie w fandomie*

- Sam generalnie często nosi ręce w kieszeniach, ale to dobra wymówka, 
żeby uniknąć rysowania dłoni. Jestem teraz totalnie szczera.  

- L8ERZ jest odniesieniem do Sherlocka; dokładnie konkretnej sceny, gdzie Sherly
odrzuca sprawę, wychodząc w samym prześcieradle z Pałacu Buckingham i mówi
"Laters!" w bardzo slangowy sposób. To się działo naprawdę i na serio.

- Sam prawdopodobnie nie był wyższy od Deana jako nastolatek, lecz podoba mi się 
idea Łosia, którego nęka każdy trener koszykówki, siatkówki i pani z motelu obok, 
bo kot znowu jej utknął na drzewie.

- Sam prawdopodobnie nie był przyczajonym Pudzianem, ale w żyłach 
tego Winchestera krążą drożdże, to czemu mu odmawiać krzepy i bycia macho?


No tak, właśnie zaczęłam się śmiać, bo macho Sammy, on dosłownie zagłaskałby na śmierć
każdego psa na swojej drodze i kochałby go bardziej niż własne życie.

Tak bardzo, że świat bez psów wydawałby mu się szary i niepełny.

#dlaczego zmieniam humor jak kameleon
#dlaczego sama siebie czynię smutną
#dlaczego ten słony płyn spływa po moich policzkach
#dlaczego


4# GDZIE "I WILL GO DOWN WITH THIS SHIP" NABIERA NOWEGO
ZNACZENIA, Cas jest irytującą rybką ze skrzydełkami, a Dean próbuje
ignorować istnienie kogoś takiego, jak irytująca rybka ze skrzydełkami:

 

Jak widać, jeszcze nie skończyłam z moim "dlaczego". 

 #dlaczego

Kiedyś mi się to znudzi. Zapewne. Moja arielkowa sympatia kończy się tam, 
gdzie kończy wyobraźnia, czyli nigdzie. Nie ma granic, haha.

___________________________
PS. To bardzo niezręczne uczucie, gdy praktycznie cały dzień piszesz notkę, jest poniedziałek, dodajesz ją - nie ma już poniedziałku.
PS 2. Wiecie, co jest smutne? Kiedy robisz odniesienia do filmów Disneya i nikt ich nie docenia. T.T
PS 3. Życzę wszystkim przyjemnej nocy, obudźcie się rano ze świadomością, że zostało 6 dni do końca wakacji.
PS 4. || Imogen Heap - Hide and Seek || w jakiś dziwny sposób bardzo podoba mi się ta piosenka, ok.
PS 5. Pada słońce i świeci deszcz, pozdrawiam nocnych obozowiczów. Też pilnuję internetów.
PS 6. Łatwo mnie poznać na szkolnym zdjęciu, ponieważ: a) zawsze wyglądam jak debil, b) zawsze wyglądam, jakby mnie potraktowano kosiarką, c) noszę ubrania, których chyba nie powinno się łączyć, tak z przyzwyczajenia, d) zawsze próbuję się uśmiechnąć, a wychodzi, jakbym miała szczękościsk, e) wszystko powyższe, f) czy wspominałam o wyglądaniu jak debil?
PS 7. Nie ufam jogurtom z długoterminową datą ważności.
PS 8. Dalej pracuję nad nagłówkiem, spokojnie! (czyt. wcale go nie zaczęłam, noo)



Pytanie do publiczności: czy już wiecznie będę kończyć notki słowem "dobranoc"?

Ale i tak: dobranoc!

13 komentarzy:

  1. Ja też mam te Twoje "bowlegs" i z doświadczenia wiem, że wcale nie są urocze, tylko uciążliwe i ohydne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, o gustach się nie dyskutuje - osobiście uważam, że wyglądają nieco zabawnie, ale i uroczo. Sama mam trochę krzywe nogi, więc wiem, jak to jest, tylko bardziej w kształcie litery "x" i nie zwracam na to zbytnio uwagi. ;)

      Usuń
    2. Nie chodzi tylko o to, że wyglądają żałośnie, chociaż głupio mi pokazać się w spódnicy, która nie sięga na kostek -,-
      Po prostu od małego latam po ortopedach i mam już "przepowiednię", która mówi, że mniej więcej w wieku już trzydziestu lat będą mnie boleć kolana, ponieważ łydki o kolana opierają się tylko swoją "połową":
      \(łydka)-(stopa i kolano)

      - -
      \ /
      - -

      A powinno to wyglądać odwrotnie, czyli tak:

      - -
      | |
      - -

      A ewentualnie tal:

      - -
      / \
      - -

      Przez całe swoje, krótkie zresztą, życie kogoś, kto ma krzywe WSZYSTKO oprócz nosa i uszu(kręgosłup, wyżej wymienione nogi, klatkę piersiową, nawet palce)dowiedziałam się u różnorodnych ortopedów bardzo wielu mało interesujących rzeczy.
      Postaw się na moim miejscu, od małego musiałam łazić po nieznanych miejscach w bieliźnie przed obcymi ludźmi, zazwyczaj facetami. Dlatego tak nie znoszę ortopedów.

      To się rozpisałam o czymś, co nikogo nie obchodzi, nieźle. Ma się ten talent.

      Usuń
    3. W porządku. :)

      Nie wzięłam akurat pod uwagę tego lekarskiego aspektu, więc przepraszam, jeśli Cię uraziłam. Moje notki są głównie spontaniczne i nie zawsze przemyślane, także wiedz, że absolutnie nie chciałam być nietaktowna.

      I nie wiem, czy moje słowo się liczy, ale szczerze współczuję i jeszcze raz przepraszam.

      Pozdrawiam. :>

      Usuń
    4. Twoje słowo bardzo się liczy :)
      Dziękuję

      Usuń
  2. Wszystko spoko ale dwa pierwsze rysunki są okropne >.<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To szkice, więc tak, są niedopracowane, krzywe i w ogóle. Po poprawieniu i pokolorowaniu (zazwyczaj) wygląda to lepiej. Chociaż szczerze mówiąc mi też się nie podobają. XD

      Usuń
  3. Mój wierny sługo i przyjacielu zaiste ładne masz te rysunki, ale Cię kulturalnie poprosiłam o rysunek Isaaca i DALEJ NIC NIE MA! CO TO MA BYĆ!?
    Wiadomo Kto

    OdpowiedzUsuń
  4. Marcel, skarbie naucz mnie anatomii i rysowania rąk proszę ;-;
    Twoje szkice są piękne, syreny są najlepsze ;x
    I 'każę' Ci skończyć gołych ludzi XD Jestem zauroczona ich anatomią.
    Ogólnie to dasz jakieś gadu albo skajpaj? Bo collab kusi XDD

    OdpowiedzUsuń
  5. Hey zostałeś nominowana do L.B.A. - Szczegóły: http://lubiebereety.blogspot.com/2013/08/lba.html ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. You made my day. xD
    Superlock - najlepsza mieszanka pod słońcem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Twojego bloga. Twoje rysunki, ale bardziej podpisy pod nimi. Nie masz pojęcia, jak to mnie rozśmiesza.
    Pozdrawiam.
    http://art-forever-in-my-mind.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Omg jak ty ładnie narysowałaś dłoń na jednym z rysunków, be my master *-* i chyba nie da sie rsować od razu ludzi ubranych ._. moje szkice po prostu ubrane są w powiew intymności i tajemnicy. W ogóle bardzo wysoki Sam sięgający po gwiazdkę z nieba zagiął całe moje fizyczne zorientowanie i czuję, że mój poukładany świat runął jak domek z kart ._.

    OdpowiedzUsuń